Jest początek XX wieku,Stany Zjednoczone przejmują Wyspy Dziewicze.Na morzu ginie pewien mężczyzna-ojciec trojga dzieci,które wyróżniają się wyjątkową urodą.Każde z nich posiada dar,który może okazać się przekleństwem albo błogosławieństwem...



Rozpoczynając tę powieść miałam całkiem wysokie oczekiwania.Czułam,że będzie to świetny romans,ale niestety się zawiodłam.


Powieść jest prowadzona w wielu narracjach i uważam,że było tego zdecydowanie za dużo.Na początku śledzimy losy rodziców-Antoinette oraz Owena.Jednak akcja najbardziej się skupia na córkach-Eeonie i Anette.Bardzo mnie denerwowało ciągłe przeskakiwanie narracji i czasu.Styl pisania autorki był lekki,lecz mimo to,czytało mi się tę książkę opornie.Może to przez występowanie tak wielu opisów i tak mało dialogów.


Tiphanie wplata w książce wiele mitów i opowieści,które chyba najbardziej podobały mi się w tej powieści.Tworzą one niesamowitą atmosferę i zachęcają czytelnika do dalszego wgłębiania się w treść lektury.


Sama fabuła jest ciekawa,lecz jak już wspominałam powyżej,czytało się to dosyć ciężko.Uważam,że książka jest zdecydowanie za długa,bo ma aż ponad pięćset stron.Akcja rozgrywa się bardzo wolno i myślę,że lepiej byłoby,żeby wszystko działo się w trzystu stronach.

Życie Bradshawów jest pełne kłamstw i intryg.Jednak najbardziej denerwowały mnie te wszystkie relacje,które podchodziły pod kazirodztwo.Było to po prostu męczące i nierealne.
Będąc w połowie książki,czułam chęć odłożenia jej i dania sobie spokoju,ale dawałam jej szansę,bo sądziłam,że końcówka mną wstrząśnie i zmienię moje zdanie.Niestety tak się nie stało i czułam ogromny niedosyt z powodu wielu nierozwiązanych spraw.


Na książce jestem zawiedziona,ale nie należy ona do najgorszych.Urzekła mnie w niej magiczna atmosfera i związek między siostrami i ich wzajemne relacje.


Tytuł:"Kraina miłości i zatracenia:
Autor:Tiphanie Yanique
Ilość stron:548
Przełożył/a:Monika Skowron
Wydawnictwo:Kobiece
Ocena:5/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.





Z racji tego,że dzisiaj obchodzimy Walentynki,postanowiłam przygotować top 5 książek według mnie  idealnych na tę okazję.



5.
"Love,Rosie"-Cecelia Ahern



Książka opowiada o dwójce przyjaciół-Rosie i Alexie.Znają się oni od dzieciństwa i z czasem każde zaczyna coś czuć do siebie.Jednak problemem jest to,że zawsze się ze sobą mijają.Niestety zauważyłam,że ta powieść jest jakby ściągnięta z ''Jednego dnia'',o którym wspominam poniżej.

4.

"Jeden dzień"-David Nicholls
W tej książce,podobnie jak w poprzedniej główną rolę gra dwójka przyjaciół.Książka bardzo mi się podobała.Na końcu uroniłam bardzo dużo łez.

3.
"Ostatnia Piosenka"-Nicholas Sparks



Oczywiście nie mogło tutaj zabraknąć Sparksa,który pisze naprawdę ciekawe powieści miłosne.Czytałam ich parę,ale postanowiłam wybrać tę,ponieważ wywarła na mnie największe wrażenie.Opowiada o młodej dziewczynie,która ma spędzić całe wakacje z ojcem(nie mają oni dobrego kontaktu).Uważa,że będzie to najgorsze lato,jakie przeżyła,ale wszystko się zmienia,kiedy poznaje Willa...
2.
"Hopeless"-Colleen Hoover



Hopeless jest perełką,którą ostatnio odkryłam.Nie będę opisywać tej książki,ponieważ mogę dużo zdradzić,a uwierzcie,lepiej jest ją poznawać bez wcześniejszego opisu.Świetny  romans,owiany nutką tajemniczości.



1.
"Zanim się pojawiłeś"-Jojo Moyes



O tej książce chyba słyszał już każdy.Mimo wielu negatywnych opinii,mi się bardzo podobała i polecam ją każdemu.Końcówka łamie serce i nie jest to typowe romansidło.



To by było na tyle.Myślę,że te książki idealnie nadają się na walentynki.
Czytaliście którąś z nich?Dodalibyście coś od siebie? :)


Od dawna chciałam sięgnąć po jakąś książkę w języku angielskim,ale zostawałam przy serialach z napisami angielskimi.Trudno było mi się zdobyć i jakąś przeczytać.Po prostu bałam się,że nie dam sobie rady i będę musiała cały czas patrzyć do słownika.Mój angielski nie jest na jakimś wysokim poziomie.Na szczęście Wydawnictwo [Ze słownikiem] stworzyło coś,co idealnie nadaje się dla mnie,i co bardzo pomaga w kształceniu języka.





Wydawnictwo Ze Słownikiem oferuje nam szeroki
wybór książek w języku angielskim.Od wszelakich bajek,kryminałów,do klasyków.Ja postanowiłam sobie wybrać coś z literatury dziecięcej i padło na ''Alicję w krainie czarów'' i ''Tajemniczy ogród''.


Książki są wydane bardzo prosto i minimalnie,ale uważam,że mają swój urok.Kartki są białe i solidne.W środku możemy znaleźć aż trzy słowniki:jeden na samym początku ze słowami  podstawowymi,na końcu zbiór ogólny i pojedyncze słowa z boku tekstu książki.




O samej treści książek nie będę pisać,ponieważ są one na pewno każdemu znane.
Zaczynając czytać Alicję,miałam małe problemy z rozumieniem tekstu,ale po jakimś czasie zaczęło mi iść dużo lepiej i udało mi się wtopić w treść.Najtrudniej jest na samym początku,więc nie warto się zrażać i iść dalej,bo będzie na pewno lepiej.



Wydawnictwo stworzyło coś bardzo pomocnego dla osób,które mają problemy ze słówkami(w tym ja).Bardzo mi się podoba idea tłumaczenia tych  trudniejszych ,bo nie musiałam szukać tego po słownikach,czy też w google tłumacz.
Poniżej zostawiam wam link do strony wydawnictwa:


ZE SŁOWNIKIEM


W ofercie znajdziecie wiele książek,które mogą was zainteresować:
-''Duma i uprzedzenie''
-''Ania z zielonego wzgórza''
-''Groza na wysokości"
-"Przygody Sherlocka Holmesa''
-"Opowieść wigilijna"
-"Królowa śniegu''
-"Czarnoksiężnik z krainy Oz''
-''Dracula''


Jest ich jeszcze więcej i cały czas wychodzą nowe,więc warto zaglądać na stronę wydawnictwa,aby widzieć wszystkie nowości.


Jak widać,jest w czym wybierać i każdy powinien znaleźć coś dla siebie.Jednak jedynym minusem jest to,że z boku tekstu słówka są w kolejności alfabetycznej i niestety jest to trochę męczące,kiedy musisz szukać poszczególnego.Wolałabym,aby tłumaczenie było koło  słowa i byłoby mniej kłopotu.Nie mam więcej zastrzeżeń,co do wydania i większość jest na plus.

Bardzo polecam książki z tego wydawnictwa osobom,które lubią uczyć się angielskiego i kształcić się w tym kierunku.Jest to dużo prostszy sposób nauki,jeśli nie masz opanowanego w 100% języka.


Za możliwość przeczytania książek dziękuję Wydawnictwu Ze Słownikiem. :)

W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność...


Margo żyje w ponurym miasteczku Bone.Swój dom nazywa ''pożeraczem''.Matka dziewczyny nie interesuje się nią,ma depresję i traktuje ją jak służącą.Dziewczyna jest bardzo samotna,nie ma z kim porozmawiać i się wyżalić.Jednak wszystko się zmienia,kiedy poznaje Judaha,który jest kaleką i jeździ na wózku.

W miasteczku często dochodzi do przemocy i tego typu rzeczy,ale kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka,Margo wraz z Judahem rozpoczyna własne śledztwo.

''Oko za oko.Krzywda za krzywdę.Ból za ból.''- to motto,którym szczyci się dziewczyna,ale czy jest zdolna przeobrazić słowa w czyny? Musicie sami się przekonać,czytając tę książkę. ;)



Słabi ludzie pozwalają,by ból ich dusił,doprowadzając do powolnej,emocjonalnej śmierci.Silni ludzie wykorzystują ból,Margo.Używają go jako paliwa.


Na początku warto zaznaczyć,że książka jest pięknie wydana.Okładka robi wrażenie  i jej minimalizm pasuje idealnie.


Rozpoczynając tę powieść miałam wielkie oczekiwania.Sam opis jak i tyle pozytywnych opinii mnie do tego zachęciło.

Brutalność,realność i lekki dreszczyk emocji,to coś co naprawdę lubię!Styl pisania autorki jest taki lekki i czyta się tę książkę po prostu błyskawicznie.Pomysł na fabułę jest naprawdę bardzo ciekawy,a jako fanka thrillerów,kryminałów czy też horrorów,czułam że i ta mi się spodoba i się nie myliłam.

W świecie Margo jest ponuro,brutalnie i po prostu źle.Bohaterowie są ciekawie skonstruowani i bardzo ciekawiła mnie historia matki dziewczyny,mimo że była taką okrutną osobą.Była bardzo tajemnicza,ale część jaką o niej znaliśmy podsycała moją ciekawość.Bardzo chciałam,aby jej wątek był bardziej rozbudowany,ale niestety nie można mieć wszystkiego.

Margo jest bardzo specyficzną postacią,która na pewno na długo pozostanie w pamięci.Jest silnym charakterem i zawsze prowadzi do swojego,mimo że nie zawsze jest to dobre i konieczne...

''Margo'' przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania.Bardzo polecam ją osobom,które lubią poczuć dreszczyk emocji,zaczytują się w kryminałach.Jeśli szukacie powieści napisanej lekkim stylem,a zarazem ciekawej i nie zwykłej młodzieżówki,to ''Margo'' na pewno się nada.

Tytuł:''Margo''
Autor:Tarryn Fisher
Ilość stron:349
Przełożył/a:Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo:SQN
Ocena:9/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN. :)


Bazar złych snów to zbiór 20 opowiadań z różnych gatunków.Większość z nich to horrory,ale zdarzyły się też opowiadania fantasy,a nawet poematy.Jedne są lepsze,a drugie gorsze,lecz jako całość są naprawdę imponujące.



Zdecydowanie najbardziej do gustu przypadły mi:Wydma-opowiadająca o pewnym mężczyźnie,który od dzieciństwa odwiedzał wyspę,gdzie znajdowała się wydma,na której pojawiały się nazwiska osób,które miały umrzeć.Końcówka tego opowiadania to mistrzostwo!;Wredny Dzieciak-chyba najbardziej przerażające opowiadanie z całego zbioru.Opowiada o dziecku,które jest owiane złem i niesie śmierć.

Do tych lepszym zaliczam też Ur,który opowiada o nauczycielu, czytającym tradycyjne papierowe książki.Zostaje jednak namówiony do kupienia czytnika,który ma niespotykaną opcję-otwiera drogę do światów równoległych.;Moralność opowiada o biednym małżeństwie,które postanawia uczynić coś złego dla pastora.W zamian mają dostać 200 tysięcy.


W resztę opowiadań nie będę się zagłębiać,pozostawiam to wam.King prezentuje nam opowieści,przy których można się bać,jak i takie,podczas których można się naprawdę uśmiać.


Bazar złych snów zdecydowanie nie należy do moich ulubionych powieści,lecz mam do Kinga taki sentyment,że w każdej z jego książek coś mi przypadnie do gustu i w tym zbiorze też tak miałam.Podobała mi się różnorodność każdego z opowiadań.Na początku każdego z nich były notki od autora,które bardziej nas przybliżały do twórczości.


Jeśli jesteście fanami Kinga to musicie koniecznie przeczytać tę książkę.Jeśli chcecie zacząć przygodę z jego twórczością  to odradzam tę pozycję,możecie się zrazić,bo do najlepszych ona nie należy.

 Co prawda listopad już od ponad tygodnia za nami,ale z przyczyn szkolnych nie zdążyłam się wyrobić z tym postem i wstawiam go trochę spóźniona. 


Przeczytane w listopadzie:

1.''Harry Potter i Kamień Filozoficzny'' Wydanie ilustrowane-J.K.Rowling-245 s.
2.''Harry Potter i Przeklęte Dziecko''-J.K.Rowling-364 s.
3.''Prawdodziejka''-Susan Dennard-393 s.
4.''Bazar złych snów''-Stephen King-666 s.

Razem przeczytałam 1668 stron,co jak dla mnie jest bardzo dużo.






Najlepsza książka:
Zdecydowanie Harry,ale mówię oczywiście o Kamieniu Filozoficznym.Zaraz po nim postawiłabym ''Bazar złych snów''.

Najgorsza książka:

Uważam,że w tym miesiącu nie było żadnej złej książki.Wszystkie na swój sposób polubiłam.Jedne bardziej,drugie mniej,ale jednak i tak mi się podobały.

W listopadzie dotarła do mnie tylko jedna książka.Jestem z siebie bardzo dumna! :D A jest nią ''Serca atlantydów''Stephena Kinga,którą zakupiłam w Matrasie.




Co sądzicie o tych książkach? Czytaliście którąś z nich? 
Młode wiedźmy Safiya i Iseult mają zwyczaj często wpadać w tarapaty. I przez to teraz muszą opuścić swój dom.
Safi jest bardzo rzadką wiedźmą prawdy, która jest zdolna zdemaskować każde kłamstwo.
Wielu zabiłoby dla jej umiejętności. Dlatego Safi musi pozostać w ukryciu. Inaczej zostanie wykorzystana w konflikcie między imperiami. Z kolei prawdziwe moce Iseult są tajemnicą nawet dla niej samej. I lepiej, żeby tak zostało.
lubimyczytać.pl

Zapewne wielu z was słyszało o tej książce,ponieważ ostatnio było na jej temat wiele szumu.Przeglądając opinie na jej temat nie przeczytałam żadnej negatywnej ,co trochę mnie zdziwiło i sprawiło,że chciałam zagłębić się w tej lekturze.


Trzeba przyznać,że sama okładka przyciąga czytelnika,ponieważ jest przepiękna! Fabuła może nie przypaść każdemu do gustu,ale myślę,że każdy znajdzie w tej lekturze coś dla siebie.Miłośnikom fantastyki na pewno się spodoba to,co stworzyła Susan.


Już na samym początku akcja jest bardzo rozbudowana i ciągle coś się dzieje.I właśnie ten początek jest jednym z minusów tej powieści.Przez pierwsze sto stron w ogóle nie rozumiałam,co się dzieje i miałam ochotę odłożyć ją na półkę.Jednak na szczęście tego nie zrobiłam i przekonałam się,jakie książka skrywa w sobie wartości.

Bohaterowie są świetnie wykreowani.Każda postać jest inna i wyjątkowa na swój sposób.Szczególnie do gustu przypadła mi Safi,Evrane i Merik.Nie obyło się bez wątku miłosnego,ale był on zepchnięty na dalszy plan  i zdecydowanie popieram tę relację.


Świat wykreowany przez autorkę jest niezwykły i idealnie dopracowany.Sam pomysł na całość powieści jest bardzo oryginalny.


Warto zaznaczyć,że książka jest rekomendowana przez Sarah J.Maas-autorka ''Szklanego Tronu''.Wyraża się tak na temat ''Prawdodziejki'':

''Zróbcie miejsce na półce z ulubionymi książkami-Prawdodziejka wejdzie do kanonu.''

Czy zgadzam się z tym stwierdzeniem? Otóż nie.Uważam,że jest to dobra pozycja,ale do ulubionych nie należy.Jednak każdy ma inną opinię i może dla was będzie to jedna z ulubionych książek? Aby się o tym przekonać musicie koniecznie przeczytać ''Prawdodziejkę'' i sprawdzić,jakie wartości w sobie skrywa,bo jest ich naprawdę sporo.

Tytuł:''Prawdodziejka''
Autor:Susan Dennard
Ilość stron:393
Przełożył/a:Regina Kołek i Maciej Pawlak
Wydawnictwo:SQN
Ocena:7,5/10


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu SQN.